Szukamy bursztynowego ptaszka i poznajemy...przenośnię
Czy język polski musi kojarzyć się wyłącznie z siedzeniem w ławkach, podręcznikiem i mozolną analizą wierszy w zeszycie? Nasza ostatnia lekcja udowodniła, że literatura może ożyć- i to w najbardziej niespodziewanym miejscu, bo… na szkolnym podwórku! Omawialiśmy niezwykły wiersz Tadeusza Różewicza pt. „Bursztynowy ptaszek” . To tekst pełen delikatności, uważności i dostrzegania piękna w tym, co ulotne. Zamiast jednak poprzestać na czytaniu i omawianiu środków stylistycznych przy tablicy, postanowiliśmy pójść o krok dalej i poszukać poezji wokół nas. Wyszliśmy na szkolne podwórko, by poczuć klimatut utworu w praktyce. Naszym zadaniem było odnalezienie promieni słońca i „bursztynowego ptaszka” ukrytego w konarach brzozy. Patrzenie na szeleszczące liście i złociste światło przebijające się przez gałęzie pozwoliło nam zupełnie inaczej zrozumieć tekst Różewicza. Nagle metafory z wiersza przestały być tylko słowami na papierze- stały się czymś, co można było dostrzec, poczuć i usłyszeć. ...