Szukamy bursztynowego ptaszka i poznajemy...przenośnię

 Czy język polski musi kojarzyć się wyłącznie z siedzeniem w ławkach, podręcznikiem i mozolną analizą wierszy w zeszycie? Nasza ostatnia lekcja udowodniła, że literatura może ożyć- i to w najbardziej niespodziewanym miejscu, bo… na szkolnym podwórku!

Omawialiśmy niezwykły wiersz Tadeusza Różewicza pt. „Bursztynowy ptaszek”. To tekst pełen delikatności, uważności i dostrzegania piękna w tym, co ulotne. Zamiast jednak poprzestać na czytaniu i omawianiu środków stylistycznych przy tablicy, postanowiliśmy pójść o krok dalej i poszukać poezji wokół nas.

Wyszliśmy na szkolne podwórko, by poczuć klimatut utworu w praktyce. Naszym zadaniem było odnalezienie promieni słońca i „bursztynowego ptaszka” ukrytego w konarach brzozy.

Patrzenie na szeleszczące liście i złociste światło przebijające się przez gałęzie pozwoliło nam zupełnie inaczej zrozumieć tekst Różewicza. Nagle metafory z wiersza przestały być tylko słowami na papierze- stały się czymś, co można było dostrzec, poczuć i usłyszeć.

To jednak nie był koniec naszej przygody! Po poszukiwaniach w koronie drzewa przyszedł czas na działanie twórcze i manualne. Zbieraliśmy złociste, bursztynowe drobiny ( dziękujemy p. Dyrektor za pamiątki znad morzas:),






a następnie układaliśmy z nich własne, małe kompozycje: nasze „bursztynki”.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak Klasa 5 nakręciła swój pierwszy film? – Projekt, który przeniósł lekcję do rzeczywistości🎥🎥📹

Kreatywna ortografia🙂